Reklama [góra]


Czym oddychamy w Chojnie?


Zanieczyszczane powietrze to nie tylko problem dużych miast. Coraz więcej dymu i smogu można poczuć w Chojnie. 

Wraz ze spadkiem temperatur na zewnątrz, rozpoczął się sezon grzewczy. Problemem nie jest jednak samo palenie w piecach, ale to czym palimy. W wielu miejscach w mieście można zauważyć kopcące kominy.

Drażniący dym i niezbyt przyjemny zapach to oznaka, że w piecu nie znajduje się jedynie węgiel lub drewno. W ramach oszczędności niektórzy ogrzewają swoje mieszkania i domy śmieciami, które pogarszają jakość powietrza. W ten sposób truje się nie tylko siebie ale również innych.

Śmieci palone są w niskich temperaturach, domowe kominy są pozbawione filtrów (inaczej niż w spalarniach śmieci), w związku z tym produkują one sporo zanieczyszczeń. Szczególnie niebezpieczne jest palenie tworzyw sztucznych, np. butelek lub worków foliowych oraz odpadów z gumy.

Za palenie śmieci grozi nawet 5 tysięcy złotych grzywny. Egzekwowanie kar należy do służb miejskich i gminnych.


Zdjęcie wykonane przez naszego fotoreportera Cezarego Kujawskiego przedstawia Chojnę w czasie zapadającego zmroku.

15 komentarzy:

  1. Jeden wielki smog!!! Nie wiem od czego była straż miejska!!! Tak na dobrą sprawę to by na siebie zarobili gdyby ruszyli w miasto popołudniu lub wieczorem!!! Co najśmieszniejsze ludzie się dziwią, że dużo przypadków jest zachorowań na raka lub anomalie pogodowe!! Ludzkość obudzi się za parę lat ale to już będzie za późno!!!
    Greenpeace

    OdpowiedzUsuń
  2. za to też jest winny burmistrz zapomniałeś

    OdpowiedzUsuń
  3. To nie tylko burmistrz ale całe Polskie egzekwowanie prawa w każdej dziedzinie życia... W ogóle to zacznijcie od siebie i swoich bliskich zmieniać świat/mentalność!!! A nie tylko patrzycie na kogoś!!!
    Greenpeace

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak tona węgla będzie kosztowała 1000 zł i więcej a 1 m3 drewna opałowego ponad 150 zł to ludzie będą palić czym popadnie w piecach. " W ramach oszczędności"- raczej z biedy panie redaktorze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba raczej 1m2
      Do szkoly zapraszam
      Bez pozdrowien

      Usuń
    2. nie 1m2 a 1 metr sześcienny lub przestrzenny (do szkoły)

      Usuń
  5. wegiel mierzymy w tonach,drzewo w m3 czyli (1m3= 1kubik),do szkoly zapraszam - pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. To prawda ludzie palom tym na co ich stać bo ceny w kraju unijne a socjal zerowy.

    OdpowiedzUsuń
  7. ostatnie zmiany prawne umożliwiają (o zmianie prawa miejscowego) kontrolę tego co się pali. Można też uchwalać lokalne programy i pomagać finansowo mieszkańcom chcącym zmienić ogrzewanie na bardziej ekologiczne. W obecnej sytuacji finansowej Chojny to raczej niemożliwe.

    OdpowiedzUsuń
  8. W Chojnie oddychamy smrodem substancji płynnych o nieznanym dla nas składzie , które są wylewane przez cysterny na niemieckich numerach rejestracyjnych na okolicznych polach.
    Dziwnym trafem , kiedy w Krajniku przy moście stoi Straż Graniczna te cysterny nie przyjeżdżają do Polski.
    Oprócz tego oddychamy oparami absurdu sytuacji w gminie , która jest bankrutem a udaje , że jest w porządku.
    To czy ludzie w piecach palą węglem czy drewnem jest naprawdę nieistotne - to wymysły pseudoekologów i złodziei , którzy robią wszystko aby wyciągnąć od ludzi kasę pod przykrywką dbania o środowisko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.greenpeace.org/poland/pl/co-robimy/Ratujemy-Arktyke/Arktyka-a-zmiany-klimatu/
      Poczytaj trochę zanim następnym razem coś napiszesz... :DDD

      Usuń
    2. Greenpeace i wszyyystko jasne :)
      Klimat na ziemi zmieniał się przez tysiące lat wielokrotnie .
      Były okresy zlodowacenia i takie ,gdy wszędzie prawie była pustynia albo dżungla i wpływ człowieka nie ma nic do rzeczy.
      A te całe emisje Co2 to przękret większu od amber gold .
      Złodzieje i tyle .
      Dodam jeszcze , że naukowcy są na usługach korporacji i piszą co one im powiedzą.


      Usuń
  9. można być krytycznym wobec Greenpeace, ale wystarczy próbować odetchnąć pełną piersią w bezwietrzny poranek i to powinno wystarczyć. Przewlekłe infekcje u dzieci, nowotwory, to nie bierze się z niczego.
    Jak ktoś nie zauważa wzrostu emisji CO2 to musi być chyba wyborcą pis, albo mieć krewnych w kopalni węgla.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja mam piec ekologiczny, ale to droga "przyjemność". Trzeba, choć nie lubię tego określenia, stworzyć warunki do poprawy materialnej w moim kraju.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.