Reklama [góra]


Cukierek albo psikus [foto] [video]


W wieczór przed Dniem Wszystkich Świętych niektórzy świętują "Halloween". Do drzwi domów i mieszkań pukają dzieci i młodzież w przebraniach duchów i strasznych strojach wykrzykują "Cukierek albo psikus".  




Halloween odnosi się do święta zmarłych, zwyczaj przebierania się za duchy i potwory przywędrował do nas ze Stanów Zjednoczonych. Głównym symbolem tego święta jest wydrążona i podświetlona dynia.

Największą frajdę mają najmłodsi, którzy przebrani za różne stwory zbierają cukierki i inne słodkości, czasami otrzymując również drobne sumy pieniędzy.

Nasi reporterzy z kamerą wybrali się na poszukiwanie duchów i zjaw.




16 komentarzy:

  1. Gnoje w ramach psikusa potrafia obrzucic dom jajkami. Tak Amerykanski zwyczaj ewoluuje i laczy polskie tradycje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale jak obrzucają ci dom jajkami to twoja wina, ponieważ nie dałeś/dałaś im cukierków i wybrales/wybrałas psikusa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jaka wina !!! nie obchodze jakis durnych swiat które nie są Polskie ...

      Usuń
    2. Nie są Polskie powiadasz, a Walentynki obchodzisz? a dzień dziecka?

      Usuń
    3. a walentynek nie obchodze. kolejne glupie swieto sciagniete tylko po to by nabijac kase sprzedawcom. kocha sie caly rok a nie tylko 14 lutego. co do Dnia Dziecka obchodze i moje dziecko roeniez obchodzi.

      Międzynarodowy Dzień Dziecka (MDD) –dzień ustanowiony w 1954 przezZgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ) dla upowszechniania ideałów i celów dotyczących praw dzieckazawartych w Karcie Narodów Zjednoczonych(1945) i obchodzony od 1955 w różne dni w Polsce 1 czerwca.

      Usuń
  3. Nie ma to jak brukselka obtoczona w rozpuszczonej czekoladzie. Co roku się łapią ��

    OdpowiedzUsuń
  4. Panie Młody dziennikarzu,czy pan zdaje sobie sprawę z tego ,że nakłania Pan młodych ludzi do przestępstwa ?Pana pytania (niby wywiad)są bardzo zbliżone do zachęcania bardzo młodych ludzi do popełniania wykroczeń zagrożonych karą ?????

    OdpowiedzUsuń
  5. To są dzieci nie oczekują od nas niewiadomo czego tylko cukierka który wyniesie nas grosze .. :) jest to dla nich frajda nic złego nie robią sami byliście dziećmi więc nie róbcie niepotrzebnej zadymy: ) Oboniscie się z tym jakby robili coś strasznego dajcie ludzie spokój to nie jest średniowiecze mamy XXI wiek

    OdpowiedzUsuń
  6. Nasuwa się pytanie gdzie są rodzice, że to bydło szlaja się po ulicach i drze mordy na cały regulator. Nie ma komu widocznie nakopać im do dupy!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam dzieci i wypraszam sobie mowicz,że dzieci to bydlo.

      Usuń
    2. A mnie to gówno obchodzi, że sobie wypraszasz!

      Usuń
    3. Żałosny pajac, który oprócz wypisywania bzdur pod adresem dzieci nic innego nie potrafi!!! Z chęcią całe wiadro zbuków na tępy łeb warto byłoby mu wylać - Inteligent, któremu "Nasuwa się pytanie ".... hahaha

      Usuń
  7. Wiecie co ludzie... Wam nigdy nic nie pasuje czy ktoś zrobi coś dla żartu czy nie i tak wam ciagle coś nie pasuje a pamiętajcie że też kiedyś byliście dziećmi

    OdpowiedzUsuń
  8. Masakra jakaś!!!!! Co za ludzie?? A założę się o 100 że jak był młody to nie takie rzeczy robił...?? A teraz gdzie są rodzice że,, to bydło szlaja się po ulicach i drze mordy..."" masakra mam też nadzieję że ów jegomość nie ma dzieci bo kto by chciał takiego rodzica który o dzieciach mówi ,, bydło ".. współczuję naprawdę!!KKompleksy jakieś czy co?

    OdpowiedzUsuń
  9. no wlasnie za naszych czasów to nie bylo takich głupot. a na kolede chodza ?! a dzien dobry na ulicy mowia ?! pewnie nie ale na cukierki to zaraz przylaza

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja im po prostu nie otwieram...dla mnie to nie jest żadne święto...jeden mężczyzna dał im petardy z tamtego roku bo akurat nie miał cukierków i gówniarze strzelali do 1 w nocy...nie rozpowszechniajcie tego bo to zwykła łobuzerka...a cukierki dzieci teraz to mają na co dzień tak więc na pewno nie są spragnione.Jak dla mnie to jest żałosne że chodzą i żądają od obcych słodyczy...niech im rodzice kupią...moje dzieci nie obchodzą tego wcale.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.