Reklama [góra]

/center>

Wędkarskie Zawody Mikołajkowe 2017


Tylu Mikołajów w jednym miejscu ciężko jest znaleźć. Część jak na "prawdziwego" przystało ubrani w czerwone czapy, czerwone kubraczki i tradycyjnie z długą siwą brodą i wąsem. Ale zdecydowana większość była - nie wiedzieć dlaczego - schludnie ogolona i ubrana w maskujące ubrania. Nie przyjechali tam, aby tylko rozdawać prezenty, ale walczyć towarzysko o puchar "Mikołajkowych" zawodów wędkarskich. 

Trzy zaprzyjaźnione Koła wędkarskie: Delfinek z Gryfina, Karp ze Szczecina i Rurzyca z Chojny, jak co roku skrzyknęły wędkarską brać na polanie kanału Dolna Odra, aby pobawić się wędką i poczuć odrobinę adrenaliny współzawodnictwa. Na zaproszenie organizatorów zjawili się zawodnicy z kół wędkarskich w Szczecinie, Gryfinie, Chojnie, Moryniu, Trzcińsku Zdrój, Lubanowie, Policach.

Sędzia zawodów, Piotr Nosul rozpoczął od przypomnienia zasad bezpieczeństwa oraz wymiarów ochronnych i limitów połowowych. Później przystąpiono do losowania sektorów dla zespołów oraz miejsc w sektorach. Po sygnale do rozpoczęcia nęcenia dało się zewsząd słyszeć plusk wrzucanych do wody "cegieł". Było dość chłodno, a czas do zakończenia nie mijał szybko. A to z powodu… braku ryb.

Większość z nas złowiła niewiele, a niektórzy jeszcze mniej. Dominująca rybą był bas, większość łowiła też małe babki bycze. Co za czasy. Koledzy przygotowali zanętę płociową, a inni mieli nadzieję na leszczyki. Niestety płocie brały na kilku tylko stanowiskach. Białej ryby nie było. Zmarzliśmy. Choć nie było zbyt zimno (ok. 1 st, na plusie) to dokuczliwy wiatr, duża wilgoć i brak ruchu zrobiły swoje. Podsumowanie i ważenie ryb odbyło się na stanowiskach. Tomek Najmowicz miał nadzieję, że na wadze zobaczy kilka większych płoci, a tu niespodzianka. Wyniki nie powalały, a różnice pomiędzy zawodnikami były bardzo duże. Po ważeniu szybko udaliśmy się na poczęstunek przygotowany przez zaprzyjaźnioną firmę cateringową. Czekaliśmy, raz po raz wybuchając śmiechem po rzucanych tu i ówdzie dowcipach, na ogłoszenie wyników.

Wyniki:

Juniorzy:
1. Kneja Paweł
2. Lis Piotr
3. Najmowicz Jan

Drużynowo:
1. Chojna 1: Nalborska Grażyna, Bocianowski Ryszard, Szczepański Jacek
2. Delfinek 1: Szpak Tadeusz, Pawłowski Marek, Żmuda Bogdan
3. Mix-1 : Gałat Mariusz, Ochociński Zbigniew, Grabarczyk Henryk

Indywidualnie:
1. Bocianowski Ryszard
2. Szemraj Jakub
3. Tarnowski Bogdan
Największa Ryba: Kneja Paweł -550g

Po ogłoszeniu wyników zebraliśmy się na wspólne, pamiątkowe zdjęcia. Powoli zaczęliśmy się rozjeżdżać do domów. Zmęczeni, ale zadowoleni ze spotkania, zawodów i pełni nadziei na lepsze wyniki w kolejnym roku. Dziś wszyscy coś złowili. Jedni basy, drudzy płocie. Każdy miał też swoją babkę. Babkę na jaką zasłużył w tym chłodnym, grudniowym i świątecznym dniu. Do zobaczenia za rok.
W. Sz.

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.