Reklama [góra]


Zapach Świąt Bożego Narodzenia dla wielu osób kojarzy się z lasem iglastym i zapachem choinki


Przed świętami Bożego Narodzenia dla uczniów Ośrodka Szkolno Wychowawczego w Chojnie okazałe drzewo podarował z własnego gospodarstwa Nadleśniczy Andrzej Szelążek. Spotkanie było okazją do zadania kilku pytań.


Panie Andrzeju jak przebiega okres przedświąteczny u leśników?

Końcówka roku jest to bardzo gorący okres wytężonej pracy leśników, zamykanie prac gospodarczych, dopinanie realizacji założonych planów na, ostatni guzik’’. W leśnych rodzinach jest, to też okres kultywowania tradycji związanych z Świętami Bożego Narodzenia i Nowym Rokiem.
Jednym z elementów zachowania tradycji jest choinka. Ubieranie choinki – to jedna z najnowszych tradycji wigilijnych, do Polski przywędrowała z Niemiec, choinka wyparła wieszane pod sufitem tak zwane podłużniczki – gałęzie świerkowe, sosny lub jodły. Ludność przesiedleńcza zamieszkująca Ziemie Chojeńską, przybyła głownie z kresów wschodnich. Mieszkańcy mojej miejscowości pochodzą z Milczyc niedaleko Lwowa. Jako dziecko pamiętam jak przed wigilią ubieraliśmy choinkę świerkową, wieszaliśmy na niej jabłka, które miały zapewnić zdrowie i urodę, orzechy włoskie zawinięte w sreberka miały dobrobyt i siłę, w szkole z kolorowych wycinanek kleiliśmy łańcuchy, które zawieszone na choince miały wzmacniać rodzinne więzi, kiedyś w specjalnych uchwytach zawieszaliśmy świeczki obecnie światełka zapalane mają chronić przed złem. Na choince wieszano oczywiście różnokolorowe bombki a także anielski włos i cukierki, które nie doczekiwały Nowego Roku, bo ktoś je wyjadał pozostawiając same papierki. Jako dziecko dorastałem w przeświadczeniu, że choinka to tylko świerkowa. Jednak leśnicy ubierają także choinki sosnowe, daglezjowe, które wydzielają intensywny zapach . Obecnie pojawia się dużo choinek jodłowych o bardzo ładnym pokroju pochodzących z upraw plantacyjnych. Wracając do lat mego dzieciństwa, pamiętam, że lasy były jedynym miejscem gdzie można była zaopatrzyć się w choinkę. Pamiętam ja ojciec mój, który był leśnikiem wyjeżdżał z bardzo dużym transportem choinek do Szczecina, Świnoujścia i tam handlował choinkami. Obecnie w niewielu leśnictwach są plantacje choinkowe, na rynku dominują drzewka sprzedawane z prywatnych plantacji, jednak przyzwyczajenie do starych tradycji powoduje to, że ludzie i tak kierują się po choinki do miejscowych leśniczych, a sam leśniczy kieruje się do najbliższego punktu sprzedaży choinek i nabywa choinkę do swego domu.

Niech Święta Bożego Narodzenia wypełnią radością i miłością wszystkie rodziny i poszczególne osoby będące czytelnikami i sympatykami portalu Chojna24.pl, niech magia świąt przyniesie spokój i odpoczynek w każdym dniu Nowego Roku, spełnienia wszystkich marzeń, pełnego optymizmu, wiary i szczęści życzy leśnik Andrzej Szelążek.



W dniu 18 XII 2017 pana Andrzeja Szelążka wysłuchał Andrzej Krywalewicz

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.