Reklama [góra]

Dawid Bugajski: Dla mnie Orzeł to coś więcej niż klub. To pasja, miłość a przede wszystkim wierność [wywiad]



Dawid Bugajski został nowym prezesem Orła Trzcińsko Zdrój, klub z wieloletnią historią boryka się z wieloma problemami. Zapraszamy do lektury wywiadu, którzy przeprowadził nasz dziennikarz Mateusz Szelążek. 


Na początek gratulacje z objęcia funkcji prezesa klubu Orzeł Trzcińsko-Zdrój. 

Dziękuję za gratulacje. Dla mnie Orzeł to coś więcej niż klub. To pasaj, miłość a przede wszystkim wierność. Przyjąłem funkcję by praca, którą wykonywali poprzednicy była kontynuowana i ulepszana dla dobra całej piłkarskiej społeczności Trzcińska-Zdroju. 

Szczerze jesteś zadowolony z faktu, że to Ty będziesz rządził w strukturach klubu?

Szczerze? To trudno powiedzieć. Już w przeszłości pracowałem w Zarządzie Klubu. Byłem Skarbnikiem. Znam problemy i bolączki zespołu. Mam nadzieję, że zadowolenie przyjedzie później

Jakie plany nowych władz na rozwój zespołu?

Na pierwszym miejscu stawiam na zawodników i stworzenie dobrej atmosfery w klubie, żeby mieli komfort do spokojnych i efektywnych treningów. Wspólnie z zawodnikami będziemy stawiać sobie kolejne cele, przy współpracy z nowym trenerem opracujemy nowe strategie. Pierwszy cel to utrzymanie zespołu seniorów w klasie okręgowej w sezonie 2017/2018. Aczkolwiek nie poprzestaniemy na tym poziomie rozgrywek. Podejmiemy działania mające na celu pozyskanie nowych zawodników oraz będziemy wprowadzać wychowanków. Innym celem jest nawiązanie współpracy ze sponsorami w celu zmodyfikowania budżetu.

Jak przyszłość wróżysz dla Orła?

Chciałoby się powiedzieć, że „świetlistą”, ale to nie jest taki proste. Braki kadrowe spędzają zarządowi sen z powiek. Na dzień dzisiejszy największym wyzwaniem dla zarządu i trenera jest skompletowanie zespołu do rundy rewanżowej i dokończenie sezonu 2017/2018. Z natury jestem optymistą i mam nadzieję, że do nowego sezonu Orzeł przystąpi wzmocniony i odmłodzony. I to jest moja wróżba dla Orła.

Macie problemy kadrowe, powiedz skąd biorą się takie spore braki jak na ligę okręgową?

Tak. Szczerze mówiąc, to nie wiem. Pamiętam z opowieści starszych kolegów oraz mojego taty, który przed laty grał w Orle, iż nie było takich problemów kadrowych. W zespole było dużo zawodników i była rywalizacja bo każdy chciał zagrać w pierwszym składzie. Nikt nikomu nie płacił za grę. W dobie mocno rozwiniętych technologii, młodzież woli grać wirtualnie. Wpływ ma też niż demograficzny.

A jak wyglądają szeregi młodzieżowe, szkolicie następców na najbliższe lata?

Jednym z członków zarządu jest kol. Andrzej Wojciechowski, który zawodowo zajmuje się młodzieżą i dziećmi. To on prowadzi juniorów i trampkarzy i z pod jego ręki wychodzą następcy. Jak wspomniałem wcześniej problemy kadrowe dotyczą również i tych młodszych. Ale w miarę możliwości młodzież zasila zespól seniorki.

Posiadacie stadion, teoretycznie na 300 miejsc, jak myślisz jest szansa żeby w Trzcińsku-Zdroju zawitała kiedyś np. IV liga?Fakt. Infrastrukturę sportową mamy super. Stadion, hala, dwa orliki tylko brakuje chętnych. Jednym za celów jaki postawił sobie zarząd jest przekonanie młodzieży i najmłodszych do uprawiania najpopularniejszej dyscypliny sportowej jaką jest piłka nożna. Na efekty trzeba poczekać. Czy zawita IV liga, zobaczymy. Czas pokaże. Priorytetem jest utrzymanie okręgówki w Trzcińsku-Zdroju.

Możecie liczyć na swoich kibiców? Jaka jest średnia frekwencja na meczach?


Tak. W kibicach jest duża siła i potencjał. Mocno wierzę, że w kibicach Orła ukryte są jeszcze niezbadane potencjały i możliwości i nie ma dla nich rzeczy niemożliwych. Liczę na ich pomoc w promocji, w organizacji spotkań. Nie prowadzimy statystyki dotyczącej frekwencji. Kibiców raz jest więcej raz jest mniej ale ci najwierniejsi są zawsze.

Wyobrażasz sobie miasto bez tego klubu?

Nie! Orzeł to również historia miasta Trzcińsko-Zdrój. To siedemdziesiąt lat promocji naszej małej ojczyzny. W tym roku obchodzimy jubileusz 70- lecia powstania Klubu i w regionie będzie głośno o Trzcińsku-Zdroju.
Czego życzyć dla piłkarzy i zarządu na 2018 rok?

Klubowi życzę oddanych działaczy. Takich jak do tej pory. Ludzi kochających piłkę nożną i traktujących ją jak pasję, którą potrafią zarazić młode pokolenie. Życzę zarządowi i piłkarzom utrzymania się w lidze w sezonie 2017/2018 a w kolejnym awansu.

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.