Reklama [góra]


Z Chojny do Kalaalit Nunaat [foto]


W niedzielę 11 lutego 2018 roku wyruszyła z Chojny na Grenlandię czteroosobowa delegacja reprezentująca SP nr.1 im. Janusza Korczaka. Nauczyciele i uczniowie wzięli udział w ostatnim - trzecim już - spotkaniu na Grenlandii, a przedostatnim w ramach programu Erasmus + 2015- 2018 i projektu "Natura jest naszą siłą". 


W Kopenhadze spotkali się z delegacją francuską z partnerskiej szkoły w Granville, aby wspólnie odbyć lot samolotem linii Air Greenland do Kangerlussuaq, głównego lotniska na Grenlandii. Stamtąd trasa przelotu mniejszym samolotem grenlandzkich linii wiodła do Qaarsut, a następnie helikopterem do Uummaanaq i Saattut, maleńkiej wyspy położonej na Oceanie Atlantyckim, otoczonej majestatycznymi fiordami u wybrzeży Grenlandii, kraju, który w języku Innuitów nosi nazwę Kalaallit Nunaat, czyli Ziemia Grendlanczyków, bo Kalaalek to mieszkaniec Grenlandii. Na wyspie Saattut mieści się szkoła Muusap Atuarfia, która podejmowała delegację z Polski i Francji.


Osadę na wyspie zamieszkuje około 230 osób, do dziesięcioklasowej szkoły uczęszcza 34 uczniów i pracuje w niej 5 nauczycieli. Łatwiej pojąć te proporcje, kiedy uświadomimy sobie, że ludność Grenlandii, wyspy siedem razy większej od Polski, to zaledwie 57 tysięcy, stolica Nuuk liczy 17 tysięcy, a drugie co do wielkości miasto Sisimiut jest pod względem ludności mniejsze od Chojny.

Polacy i Francuzi mogli przekonać się o wyjątkowej gościnności i serdeczności Grenlandczyków już od pierwszych chwil na wyspie. Przez cały czas pobytu panowała atmosfera niczym nie zmąconej radości. Jedną z najciekawszych atrakcji stanowiło spotkanie z cenioną w całej Grenlandii mistrzynią grenlandzkiego rękodzieła. Zajęcia miały charakter praktyczny. Każdy uczestnik mógł wykonać z foczej skóry ozdobę.


Uczniowie zakwaterowani u grenlandzkich rodzin mieli niepowtarzalną okazję do poznania z bliska codziennego życia mieszkańców Saattut: obyczajów, nawyków, zajęć, diety, sposobów spędzania wolnego czasu, czy choćby języka. Żal było odjeżdżać, zostawić bajeczne krajobrazy: zatopione w oceanie góry lodowe, majestatyczne fiordy, skutą lodem zatokę z uśpionymi na niej łodziami, masywne i groźne góry otaczające wysepkę Saattut, chmury pokrywające szczyty gór. Ale to ludzie stanowią prawdziwą wartość tego miejsca.

Do zapoznania się ze szczegółową relacją z podróży zapraszamy na stronę internetową szkoły oraz na blog projektowy: nioserasmus oraz  korczakchojna.edupage.

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.