Reklama [góra]


Dolina Miłości popada w ruinę. Park jest zaniedbany.



W wielu miejscach nie ma już małej infrastruktury turystycznej, ścieżki są zarośnięte a niektóre zablokowane przez powalone drzewa. Dolina Miłości odrestaurowana za unijne pieniądze z roku na rok niszczeje. 

Już w 2018 roku w mediach pojawiały się wzmianki o niszczejącym parku, którym zarządza Federacja Zielonych "Gaja". Rok temu z propozycją przejęcia parki wystąpiła burmistrz Chojny Barbara Rawecka. 

- Gmina sygnalizowała problem już w ubiegłym roku. Nie znany nam jest zamysł Federacji Zielonych "Gaja" ani nadleśnictwa, ponieważ mimo naszych monitów nic nie robi się w zakresie poprawy wskazanego parku - mówi nam Marcin Pisanko, zastępca burmistrza gminy Chojna. 

O fatalnym stanie parku od dłuższego czasu mówią odwiedzający go turyści i spacerowicze. 

- Dolina Miłości w Zatoni Dolnej to jedno z naszych największych rozczarowań podczas podróży po województwie zachodniopomorskim. Z tego co opowiadali nam inni, miało być to piękne miejsce, które koniecznie warto odwiedzić. Po części tak było, jednak trochę się zawiedliśmy. Ogólnie park był zaniedbany. Tak jakby nikt o niego nie dbał od dłuższego czasu. Ścieżka była słabo oznaczona, więc musieliśmy korzystać z nawigacji w telefonie. Miejscami musieliśmy przechodzić po powalonych drzewach i gałęziach. W charakterystycznych punktach nie było tablic informacyjnych - to fragment wpisu, który kilka dni temu pojawił się na blogu mynaszklaku.pl 

Ze stwierdzeniem, że park jest zaniedbany nie zgadza się Federacja Zielonych "Gaja", która zarządza Doliną Miłości od 2008 roku. Według stowarzyszenia park nie jest gospodarowany jak typowy park miejski czy gminny a użytkowanie terenu wymaga pogodzenia ze sobą metod utrzymania zabytkowego układu alejek i umożliwienia przebiegu naturalnych procesów przyrodniczych. 

- Dobrze zdajemy sobie sprawę z obecnego stanu technicznego małej infrastruktury turystycznej oraz ilości powalonych drzew w parku. (...) zaistniały stan infrastruktury związany jest niestety z dostępnymi środkami finansowymi naszego Stowarzyszenia. Od 2015 r. mogliśmy realizować w parku jedynie prace utrzymaniowe wzdłuż udostępnianych szlaków pieszych - m.in. usuwanie niebezpiecznych drzew, przycinkę krzewów, koszenie, sadzenie roślinności ozdobnej wokół stawów Adama i Ewy, regularne usuwanie uszkodzonej infrastruktury, likwidowanie nielegalnych palenisk i sprzątanie zaśmieceń – także ze stawów - informuje nas Agnieszka Racławska z Federacji Zielonych "Gaja".

Nadzór nad realizacją umowy z Federacją Zielonych "Gaja" prowadzi Nadleśnictwo Chojna. Jak informuje nas nadleśniczy Sylwan Barcz - Nadleśnictwo prowadzi bieżący nadzór nad realizacją postanowień w/w umowy w oparciu wspólnie prowadzone przeglądy parku. Wszelkie prace gospodarcze prowadzone w „Dolinie Miłości”, Stowarzyszenie uzgadnia i konsultuje z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków.

Do sprawy jeszcze wrócimy. 

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.