
Dzieci coraz mniej ruszają się na świeżym powietrzu. Eksperci szukają sposobów na odwrócenie trendu
Tylko co piąty nastolatek w Polsce spełnia zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia dotyczące codziennej aktywności fizycznej. Wśród młodszych dzieci sytuacja nie wygląda lepiej – mniej niż połowa osiąga rekomendowany poziom ruchu. Jednocześnie rośnie odsetek najmłodszych z nadwagą i otyłością, który w wieku wczesnoszkolnym może sięgać nawet 40 proc.
– Od lat obserwujemy spadek aktywności fizycznej u dzieci – mówi dr Anna Dzielska z Instytutu Matki i Dziecka. – Nie chodzi tylko o intensywne ćwiczenia, które podnoszą tętno, ale też o codzienne, proste formy ruchu: spacery, aktywną drogę do szkoły, zabawę na świeżym powietrzu.
Ruch to podstawa zdrowia
Według wytycznych WHO dzieci i młodzież powinny spędzać średnio co najmniej 60 minut dziennie na aktywności fizycznej o umiarkowanej lub wysokiej intensywności. Co najmniej trzy razy w tygodniu powinny wykonywać także ćwiczenia wzmacniające mięśnie i kości. Tymczasem dane z Global Matrix Card 4.0 i badania HBSC 2017/2018 pokazują, że w Polsce tylko 17 proc. młodzieży w wieku 11–15 lat spełnia te normy, a wśród trzylatków i sześciolatków odsetek ten wynosi 15–19 proc.
– Zaskakujące jest to, że spontaniczna aktywność, naturalna dla dzieci, wcale nie jest wysoka – dodaje dr Dzielska. – W naszym badaniu tylko 45 proc. ośmiolatków osiąga rekomendowany poziom ruchu.
Według wytycznych WHO dzieci i młodzież powinny spędzać średnio co najmniej 60 minut dziennie na aktywności fizycznej o umiarkowanej lub wysokiej intensywności. Co najmniej trzy razy w tygodniu powinny wykonywać także ćwiczenia wzmacniające mięśnie i kości. Tymczasem dane z Global Matrix Card 4.0 i badania HBSC 2017/2018 pokazują, że w Polsce tylko 17 proc. młodzieży w wieku 11–15 lat spełnia te normy, a wśród trzylatków i sześciolatków odsetek ten wynosi 15–19 proc.
– Zaskakujące jest to, że spontaniczna aktywność, naturalna dla dzieci, wcale nie jest wysoka – dodaje dr Dzielska. – W naszym badaniu tylko 45 proc. ośmiolatków osiąga rekomendowany poziom ruchu.
Czas przed ekranem kontra ruch na świeżym powietrzu
Dzieci spędzają coraz więcej czasu w domu, a ich zabawa na podwórkach i placach zabaw staje się rzadkością. Raport NASK pokazuje, że nastolatkowie korzystają z internetu nawet pięć godzin dziennie w tygodniu i jeszcze więcej w weekendy. W efekcie spada sprawność fizyczna, a wyniki dzieci w testach, takich jak skok w dal z miejsca, są dziś o 10–12 proc. gorsze niż 25 lat temu.
– Ponad 90 proc. dzieci nie jest przygotowanych do aktywnego stylu życia – podkreśla Jagna Marczułajtis-Walczak, posłanka do Parlamentu Europejskiego. – Nie potrafią biegać, skakać, rzucać piłką czy robić przewrotów w przód. Czas odwrócić ten trend.
Dzieci spędzają coraz więcej czasu w domu, a ich zabawa na podwórkach i placach zabaw staje się rzadkością. Raport NASK pokazuje, że nastolatkowie korzystają z internetu nawet pięć godzin dziennie w tygodniu i jeszcze więcej w weekendy. W efekcie spada sprawność fizyczna, a wyniki dzieci w testach, takich jak skok w dal z miejsca, są dziś o 10–12 proc. gorsze niż 25 lat temu.
– Ponad 90 proc. dzieci nie jest przygotowanych do aktywnego stylu życia – podkreśla Jagna Marczułajtis-Walczak, posłanka do Parlamentu Europejskiego. – Nie potrafią biegać, skakać, rzucać piłką czy robić przewrotów w przód. Czas odwrócić ten trend.
Projekt B-challenged – ruch przez lokalne działania
Na ratunek przychodzi projekt B-challenged, realizowany w Polsce przez Instytut Matki i Dziecka w ramach międzynarodowego programu ERA4Health – HealthEquity. Jego celem jest zwiększenie aktywności dzieci w wieku 6–12 lat, szczególnie w dzielnicach o ograniczonym dostępie do bezpiecznych przestrzeni i zajęć pozaszkolnych. W Polsce dotyczy to m.in. warszawskiej Pragi-Północ.
Projekt stawia na współtworzenie rozwiązań z lokalną społecznością – dzieci i dorośli wspólnie identyfikują bariery utrudniające aktywność na świeżym powietrzu, od infrastruktury po kwestie bezpieczeństwa, i planują interwencje dostosowane do realiów swojej okolicy.
– Nie wiemy jeszcze dokładnie, jakie będą te interwencje – może chodzić o poprawę bezpieczeństwa, udostępnienie przestrzeni do zabawy czy inne działania, które mieszkańcy uznają za możliwe do wdrożenia – tłumaczy dr Dzielska.
Na ratunek przychodzi projekt B-challenged, realizowany w Polsce przez Instytut Matki i Dziecka w ramach międzynarodowego programu ERA4Health – HealthEquity. Jego celem jest zwiększenie aktywności dzieci w wieku 6–12 lat, szczególnie w dzielnicach o ograniczonym dostępie do bezpiecznych przestrzeni i zajęć pozaszkolnych. W Polsce dotyczy to m.in. warszawskiej Pragi-Północ.
Projekt stawia na współtworzenie rozwiązań z lokalną społecznością – dzieci i dorośli wspólnie identyfikują bariery utrudniające aktywność na świeżym powietrzu, od infrastruktury po kwestie bezpieczeństwa, i planują interwencje dostosowane do realiów swojej okolicy.
– Nie wiemy jeszcze dokładnie, jakie będą te interwencje – może chodzić o poprawę bezpieczeństwa, udostępnienie przestrzeni do zabawy czy inne działania, które mieszkańcy uznają za możliwe do wdrożenia – tłumaczy dr Dzielska.
Dlaczego warto działać
Eksperci podkreślają, że ruch to nie tylko sprawność fizyczna. Regularna aktywność wzmacnia mięśnie i kości, poprawia kondycję serca, wspiera zdrowie psychiczne, rozwój poznawczy i umiejętności społeczne. Zabawa na świeżym powietrzu uczy dzieci podejmowania decyzji, współpracy i radzenia sobie ze stresem.
– To także skuteczny sposób na walkę z nadwagą i otyłością – dodaje dr Dzielska. – Im szybciej dzieci zaczną się ruszać regularnie, tym lepsze będą ich zdrowie i umiejętności społeczne w przyszłości.
Zadanie dla rodziców, nauczycieli i samorządów jest jasne: trzeba odwrócić trend siedzącego trybu życia i stworzyć dzieciom warunki do codziennego ruchu. Bo ruch to zdrowie – i nie ma tu miejsca na kompromisy.
Eksperci podkreślają, że ruch to nie tylko sprawność fizyczna. Regularna aktywność wzmacnia mięśnie i kości, poprawia kondycję serca, wspiera zdrowie psychiczne, rozwój poznawczy i umiejętności społeczne. Zabawa na świeżym powietrzu uczy dzieci podejmowania decyzji, współpracy i radzenia sobie ze stresem.
– To także skuteczny sposób na walkę z nadwagą i otyłością – dodaje dr Dzielska. – Im szybciej dzieci zaczną się ruszać regularnie, tym lepsze będą ich zdrowie i umiejętności społeczne w przyszłości.
Zadanie dla rodziców, nauczycieli i samorządów jest jasne: trzeba odwrócić trend siedzącego trybu życia i stworzyć dzieciom warunki do codziennego ruchu. Bo ruch to zdrowie – i nie ma tu miejsca na kompromisy.

