Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Chojnie część radnych poruszyła temat przetargów które w ich ocenie są ogłaszane z zawyżoną ceną wywoławczą co znacznie ogranicza liczbę chętnych do ich zakupu. Temat ten wywołał pełną emocji dyskusję.
Radny Radosław Stec jako przykład wymienił ok. 30 działek przeznaczonych pod zabudowę jednorodzinną na Osiedlu Lotnisko które jego zdaniem są sprzedawane przez Gminę Chojna po znacznie zawyżonych cenach. Poruszono także temat działki nr 112/4 w Krajniku Dolnym zabudowanej budynkiem po dawnej remizie strażackiej na który Gmina Chojna w dniu 16.04.2026 r. ogłosiła trzeci przetarg ustny nieograniczony a cena wywoławcza wynosi 250 000,00 zł.
W tej ostatniej sprawie przed sesją naszą redakcję odwiedził radny Mateusz Tołłoczko informując, że do urzędu miejskiego wpłynął wniosek właścicieli sąsiednich działek, którzy wnioskowali o zakup tejże w drodze bezprzetargowej na polepszenie warunków zagospodarowania z wykorzystaniem pod drogę dojazdową. Gmina jednak nie wyraziła zgody na takie rozwiązanie pomimo stosowania takiej praktyki w podobnych przypadkach w przeszłości. Poinformowała także że według operatu szacunkowego sporządzonego na zlecenie Gminy Chojna wartość działki wynosi 92 500,00 zł. Dodatkowo zwrócił uwagę, Klub Radnych "Gmina dla wszystkich" zajmuje się tą sprawą. Poniżej nagranie radnego Mateusza Tołłoczko w tej sprawie:
W odpowiedzi na sugestię o sprzedaży przez Gminę Chojna nieruchomości po zawyżonych cenach Naczelnik Wydziału Gospodarki Nieruchomościami i Nadzoru Właścicielskiego Barbara Krygiel podczas ostatniej sesji poinformowała: (...) że wartość nieruchomości nie jest równoznaczna z ceną nieruchomości przeznaczoną do sprzedaży. (...) nieruchomości, które przeznaczamy do sprzedaży, my ich nie pozyskamy znikąd. Te które mamy sprzedamy za bezcen, więcej mieć nie będziemy. (...) mam obowiązek wyrobić pewien dochód, który jest niezbędny na to żebyśmy mogli jakoś funkcjonować bo jak Państwo sami wiecie nie tylko z podatków mamy dochody więc nieruchomości są szacowane na cenę rynkową (...) nie inną a o działce o której Pan mówi 300 tysięcy. Proszę pamiętać, że jest to działka która w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego przeznaczona jako usługowo - mieszkalna i jest to działka o powierzchni prawie 20 arów. Czy uważa Pan że jest to zawyżona kwota?
Mieszkańcy uważają, że jest to drenowanie ich kieszeni. To nieuczciwe - odpowiedziała radna Barbara Nożewnik nawiązując do przykładu działki w Krajniku Dolnym.
Cena nieruchomości nie musi odpowiadać wartości nieruchomości i każdy jako dobry gospodarz powinien dbać o własne podwórko (...) Nasze nieruchomości gminne (...) mam o nie dbać nawet lepiej niż o własne nieruchomości i nie jest dopuszczalne, żebym sprzedała je poniżej wartości rynkowej (...) nie uważam że gmina jest dobrą ciotką i będzie sprzedawała nieruchomości za bezcen - dodała Barbara Krygiel.
Gmina nie jest dobrą ciotką ale mieszkańcy mówią, że są okradani. Po prostu - zripostowała radna Nożewnik.


