
Hel bronił się przez 32 dni. Od 1 września do 2 października 1939 roku polscy żołnierze i marynarze odpierali niemieckie ataki z lądu, morza i powietrza. Jednym z najważniejszych elementów obrony była potężna bateria artylerii nadbrzeżnej im. Heliodora Laskowskiego.
Obrona rozpoczęła się pierwszego dnia wojny
1 września 1939 roku, wraz z niemiecką agresją na Polskę, rozpoczęła się również obrona Półwyspu Helskiego. Rejon Umocniony Hel stał się jednym z najważniejszych punktów polskiego oporu na Wybrzeżu.
Obroną Helu dowodził komandor Włodzimierz Steyer. Za całość działań związanych z Obroną Wybrzeża odpowiadał kontradmirał Józef Unrug.
Początkowe założenia przewidywały krótszą obronę. W rzeczywistości polskie oddziały utrzymały pozycje przez ponad miesiąc, mimo coraz trudniejszej sytuacji i braku możliwości otrzymania wsparcia z głębi kraju.
1 września 1939 roku, wraz z niemiecką agresją na Polskę, rozpoczęła się również obrona Półwyspu Helskiego. Rejon Umocniony Hel stał się jednym z najważniejszych punktów polskiego oporu na Wybrzeżu.
Obroną Helu dowodził komandor Włodzimierz Steyer. Za całość działań związanych z Obroną Wybrzeża odpowiadał kontradmirał Józef Unrug.
Początkowe założenia przewidywały krótszą obronę. W rzeczywistości polskie oddziały utrzymały pozycje przez ponad miesiąc, mimo coraz trudniejszej sytuacji i braku możliwości otrzymania wsparcia z głębi kraju.
Cztery działa kalibru 152,4 mm
Duże znaczenie w obronie Helu miała bateria im. Heliodora Laskowskiego. Jej twórcą był komandor podporucznik Heliodor Laskowski, specjalista w dziedzinie artylerii nadbrzeżnej.
Bateria była uzbrojona w cztery działa kalibru 152,4 mm. Ich zasięg wynosił około 20 kilometrów, dzięki czemu mogły prowadzić ogień zarówno do celów morskich, jak i lądowych.
Silna artyleria pozwalała polskim obrońcom skutecznie odpowiadać na niemieckie działania i była jednym z ważnych elementów systemu obronnego półwyspu.
Duże znaczenie w obronie Helu miała bateria im. Heliodora Laskowskiego. Jej twórcą był komandor podporucznik Heliodor Laskowski, specjalista w dziedzinie artylerii nadbrzeżnej.
Bateria była uzbrojona w cztery działa kalibru 152,4 mm. Ich zasięg wynosił około 20 kilometrów, dzięki czemu mogły prowadzić ogień zarówno do celów morskich, jak i lądowych.
Silna artyleria pozwalała polskim obrońcom skutecznie odpowiadać na niemieckie działania i była jednym z ważnych elementów systemu obronnego półwyspu.
Hel został odcięty od reszty Polski
Rejonu Umocnionego Hel broniło około 3–5 tysięcy polskich żołnierzy i marynarzy. Walczyli oni w niezwykle trudnych warunkach, odpierając ataki niemieckich wojsk z lądu, morza i powietrza.
Po kapitulacji Kępy Oksywskiej i Warszawy Hel został całkowicie odcięty od reszty kraju. Obrońcy nie mogli liczyć na skuteczne wsparcie z zewnątrz.
Z każdym kolejnym dniem pogarszała się sytuacja zaopatrzeniowa. Brakowało amunicji, żywności i wody. Walki przyniosły również ciężkie straty.
Rejonu Umocnionego Hel broniło około 3–5 tysięcy polskich żołnierzy i marynarzy. Walczyli oni w niezwykle trudnych warunkach, odpierając ataki niemieckich wojsk z lądu, morza i powietrza.
Po kapitulacji Kępy Oksywskiej i Warszawy Hel został całkowicie odcięty od reszty kraju. Obrońcy nie mogli liczyć na skuteczne wsparcie z zewnątrz.
Z każdym kolejnym dniem pogarszała się sytuacja zaopatrzeniowa. Brakowało amunicji, żywności i wody. Walki przyniosły również ciężkie straty.
Kapitulacja 2 października
Po 32 dniach walk dalsza obrona stawała się niemożliwa. 2 października 1939 roku polskie oddziały na Helu skapitulowały.
Obrona Półwyspu Helskiego zapisała się w historii kampanii wrześniowej jako jeden z najdłużej utrzymujących się polskich punktów oporu. Przez ponad miesiąc niewielki skrawek polskiego Wybrzeża pozostawał w rękach polskich żołnierzy, mimo przewagi niemieckiego przeciwnika i całkowitego odcięcia od reszty kraju.
Po 32 dniach walk dalsza obrona stawała się niemożliwa. 2 października 1939 roku polskie oddziały na Helu skapitulowały.
Obrona Półwyspu Helskiego zapisała się w historii kampanii wrześniowej jako jeden z najdłużej utrzymujących się polskich punktów oporu. Przez ponad miesiąc niewielki skrawek polskiego Wybrzeża pozostawał w rękach polskich żołnierzy, mimo przewagi niemieckiego przeciwnika i całkowitego odcięcia od reszty kraju.
Tags:
Aktualności

