Faza ligowa ma już za sobą kilka kolejek, a bukmacher Superbet wciąż nie potrafi wskazać jednego faworyta. Barcelona i PSG dostały identyczny kurs 4.50, za nimi Arsenal (6.50), Bayern Monachium (7.00), Real Madryt (9.00), Manchester City (11.00) i Liverpool (21.00). Finał rozegra się 5 czerwca 2027 roku w Madrycie.
Skąd te kursyWyceny szans pochodzą od Superbet, legalnego bukmachera z
licencją Ministerstwa Finansów. Marka od lat należy do czołówki polskiego
rynku, a gracze lubią ją między innymi za wysokie kursy, cashout liczony w
czasie rzeczywistym i promocje bukmacherskie z freebetami, czyli
darmowymi zakładami dla nowych i stałych klientów. Superbet wystawia
długoterminowe rynki na największe imprezy, w tym na zwycięzcę Ligi Mistrzów.
PSG, czyli obrońcy, którzy nie chcą oddać pucharu
Barcelona i jej ofensywa
Katalończycy rozbudowali atak o Anthony’ego Gordona i Karima Adeyemiego, a Lamine Yamal wchodzi w jesień w znakomitej formie. Hansi Flick gra wysokim pressingiem i szybkimi przejściami, co przy takim składzie daje drużynę, która potrafi rozbić każdego rywala. Porażka w Paryżu była pierwszą w sezonie i zdarzyła się w meczu, w którym Barcelona strzeliła dwa gole, ale straciła cztery. To pokazuje największy problem: ofensywa działa, obrona wciąż pozostaje niewiadomą. Sam Flick przyznaje, że szuka jeszcze środkowego obrońcy i klasycznego napastnika.
Real, City i Liverpool
Real Madryt pod wodzą Jose Mourinho ma komplet punktów po trzech meczach. Portugalczyk wprowadził dyscyplinę, a Jude Bellingham w roli dziesiątki wygląda świetnie po udanym mundialu. Eksperci ostrzegają, że największym wyzwaniem może być szatnia pełna gwiazd, ale na razie Real odpowiada wynikami. Kurs 9.00 uwzględnia więc spory potencjał i znak zapytania.
PSG, czyli obrońcy, którzy nie chcą oddać pucharu
Paryżanie mają kurs 4.50 i sporo argumentów. Zespół Luisa
Enrique walczy o trzeci tytuł z rzędu, czego od lat 2015-2018 i Realu Madryt
nikomu nie udało się powtórzyć. Faza ligowa traktowana jest w Paryżu jako
poligon przed styczniem, a mimo to PSG wygrało wszystkie trzy mecze i prowadzi
w tabeli z bilansem bramkowym 14:5. W trzeciej kolejce pokonali Barcelonę 4:2,
odwracając wynik po tym, jak Yamal doprowadził do remisu. Historia stoi jednak
przeciwko nim, bo trzeci tytuł to wyczyn, którego jeszcze nikt nie powtórzył.
Barcelona i jej ofensywa
Katalończycy rozbudowali atak o Anthony’ego Gordona i Karima Adeyemiego, a Lamine Yamal wchodzi w jesień w znakomitej formie. Hansi Flick gra wysokim pressingiem i szybkimi przejściami, co przy takim składzie daje drużynę, która potrafi rozbić każdego rywala. Porażka w Paryżu była pierwszą w sezonie i zdarzyła się w meczu, w którym Barcelona strzeliła dwa gole, ale straciła cztery. To pokazuje największy problem: ofensywa działa, obrona wciąż pozostaje niewiadomą. Sam Flick przyznaje, że szuka jeszcze środkowego obrońcy i klasycznego napastnika.
Arsenal i Bayern
Kanonierzy mają najlepszą obronę w Europie, pewnego Odegaarda po trudnym poprzednim sezonie i mniejszą presję po tym, jak wreszcie nauczyli się wygrywać ważne mecze. W hicie trzeciej kolejki zremisowali w Monachium 2:2, gole strzelali Eberechi Eze i Declan Rice.
Bayern dał z kolei dobry mecz, ale przed tym spotkaniem
zaliczył też 3:3 z Viking. Harry Kane po sezonie z 73 bramkami nadal jest
centralną postacią i walczy o Złotą Piłkę, a drużyna wyraźnie jest zbudowana
pod jego styl. Kurs 7.00 mówi, że rynek ma do Bawarczyków trochę mniej zaufania
niż do rywali.
Real, City i Liverpool
Real Madryt pod wodzą Jose Mourinho ma komplet punktów po trzech meczach. Portugalczyk wprowadził dyscyplinę, a Jude Bellingham w roli dziesiątki wygląda świetnie po udanym mundialu. Eksperci ostrzegają, że największym wyzwaniem może być szatnia pełna gwiazd, ale na razie Real odpowiada wynikami. Kurs 9.00 uwzględnia więc spory potencjał i znak zapytania.
Manchester City, pierwszy sezon po Guardioli i z Enzo Maresca w roli trenera, wystartował od dwóch zwycięstw i jednej porażki. Liverpool z kursem 21.00 zaskoczył za to ilością punktów. Po trzech kolejkach ma dziewięć.
Czarne konie
Z drugiej strony stawki warto wspomnieć o Aston Villi, wycenionej na 50.00. Zespół Unaia Emery’ego również wygrał wszystkie trzy mecze i ma jeden z najlepszych bilansów bramkowych w całej stawce. Z debiutantów na uwagę zasługuje Como Cesca Fabregasa (70.00), które zdobyło sześć punktów i atakuje odważnie. To kursy outsiderów, ale pokazują, że tegoroczna edycja jest wyjątkowo otwarta.
Czarne konie
Z drugiej strony stawki warto wspomnieć o Aston Villi, wycenionej na 50.00. Zespół Unaia Emery’ego również wygrał wszystkie trzy mecze i ma jeden z najlepszych bilansów bramkowych w całej stawce. Z debiutantów na uwagę zasługuje Como Cesca Fabregasa (70.00), które zdobyło sześć punktów i atakuje odważnie. To kursy outsiderów, ale pokazują, że tegoroczna edycja jest wyjątkowo otwarta.
Co dalej
Dla większości drużyn faza ligowa wciąż trwa, a do
rozstrzygnięć jest daleko. Wyceny Superbetu mówią, że Barcelona i PSG mają
minimalną przewagę, ale cała czołówka mieści się w przedziale kursów od 4.50 do
11.00. W takim układzie jedna kontuzja albo jeden słaby wieczór mogą
wystarczyć, żeby tabela kursów wyglądała za miesiąc inaczej.
Pamiętaj o odpowiedzialnej grze. Zakłady bukmacherskie mogą
prowadzić do uzależnienia, dlatego warto grać z rozsądkiem i nie traktować
obstawiania jako sposobu na zarobek. Jeśli zauważasz u siebie lub bliskich
niepokojące sygnały, zadzwoń na Linię Pomocy Uzależnień Behawioralnych (801 889
880). Oferta dostępna jest wyłącznie dla osób pełnoletnich.


