Reklama [góra]


Jak powstawał film "Zesłanie", o czym warto widzieć przed premierą

Do oficjalnej premiery pełnometrażowego filmu pozostało kilka godzin. Film został wyprodukowany przez portal chojna24.pl, tuż przed jego internetową premierą odsłaniamy kolejne karty związane z jego realizacją. Zapraszamy do zapoznania się z 7 ciekawostkami dotyczącymi "Zesłania". 

Bohaterowie filmu - od lewej: Aniela Kikosicka, Piotr Zarówny i Czesława Szot.
#1
- Mieliśmy zrobić z tego jedynie reportaż. Wyszedł nam film dokumentalny - Paweł Sławiński. Owszem, pierwszym założeniem było stworzenie materiału reportażowego o naszych głównych bohaterach i ich przeżyciach na Syberii. Koncepcja się jednak zmieniała. Paweł uznał, że warto z tego stworzyć film dokumentalny. Zaczęliśmy zatem nagrywać sceny do naszej produkcji.

#2 
Nagrywanie scen odbywało się w różnych miejscach. Prawdę mówiąc naprawdę się do tego przyłożyliśmy i chcieliśmy mieć super materiał. Kilka scen nagrywaliśmy w lesie podczas zimy. Dało nam to super efekt. Mieliśmy do wykorzystania drona, kamerę, GoPro a nawet sztuczne oświetlenie. Po co GoPro? Przydały się do nagrania scen z pierwszej osoby, oglądając materiał, możemy wczuć się w rolę człowieka uciekającego np. przed pościgiem.
W jednym momencie (nawet na pierwszym trailerze to widać) są czyjeś stopy pokazane, który biegną boso po śniegu. To nogi Przemka Kaweńskiego.



#3
Muzyka do filmu - praktycznie do ostatnich dni montażu była poszukiwana i przygotowana. Wiedzieliśmy, że to ona będzie odpowiedzialna za ten klimat. Głównym muzycznym motywem filmu jest utwór zespołu stronaB - Głuszec oraz mojego przyjaciela ze Szczecina, Matusza Losa - Wspomnienia.
Nie zabraknie również tam moich utworów, covera oraz improwizacji. Co do tego drugiego. Nagrania zakończyły się wczorajszego dnia (czyt. 1 października 2017 roku). Wszystko podmienione, wsadzone czeka na swoją premierę.

#4
Statyści i aktorzy to nieodłączny element każdego filmu. Rzadko spotykamy ich przy filmach dokumentalnych, które opowiadają i uczą nas historii. W tym przypadku było inaczej, ponieważ znalazł się niecodzienny pomysł na tą produkcję. Oprócz prawdziwych wspomnień stworzyliśmy wątki fabularne. Potrzebowaliśmy scen z młodymi ludźmi z baru. Ogłosiliśmy nabór, datę nagrań i czekaliśmy. Wszystko odbywało się pubie. Dodatkowe białe oświetlenie i dwie lustrzanki dały nam efekt, który oczekiwaliśmy.
Wszystkim aktorom, dziękujemy za przybycie i mile spędzony czas na planie filmowym.

#5 
Lektor - głosu do filmu użyczył dziennikarz telewizyjny Tomasz Gontarz (Superstacja). Informacje o współpracy otrzymał w okolicach marca. Niestety przedłużony czas pracy nad produkcją oraz pisanie scenariusza uniemożliwił opóźnił finalizację filmu. Kompletne nagranie wraz z masteringiem otrzymaliśmy na przełomie sierpnia i września.


#6 
Scenariusz - praca nad nim trwała kilka godzin. Do pisania przystąpił Paweł Sławiński. Wersja papierowa powstała w sierpniu, a ta w głowie znacznie wcześniej. Nagrania rozpoczęły się już w zeszłym roku, zdjęcia w pubie nagrywane były w styczniu. Producenci scenariusz mieli w głowie już od samego początku. Podczas pełnego montażu, kilka rzeczy zostało zmienionych oraz dodanych.

#7 
Budżet - każda produkcja filmowa ma swój budżet do wykorzystania. W przypadku filmu "Zesłanie" najwięcej kosztowało kręcenie scen fabularnych oraz tzw. przebitek, czyli obrazków pojawiających się w czasie mowy lektora. Sceny te trwają w filmie zaledwie kilka minut. Również operatorzy kamery to ludzie z naszej redakcji, którzy de facto sami również wystąpili jako statyści. Praca nad dźwiękiem oraz obrazem odbywała się w naszym biurze. Za poprawienie jakości wypowiedzi w filmie odpowiedzialny jest Tomasz Gontarz czyli lektor filmu. Produkcja została w całości sfinansowana z własnych środków naszego portalu. Warto tutaj wspomnieć również o Restauracji Piastowska i jej kierowniku Jolancie Zalewskiej, która udostępniła nam pub i bardzo pomogła w realizacji scen fabularnych. 

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.