Reklama [góra]

/center>

Sportowe Talenty: Adam Tracz: chciałbym kiedyś trzymać w domu półtora metrowy puchar z Mistrzostw Świata


Zapraszamy do lektury kolejnego wywiad w ramach cyklu "Sportowe Talenty". Tym razem nasz dziennikarz Mateusz Szelążek rozmawiał z Adamem Traczem . Pochodzący z Chojny zawodnik to Złoty medalista Mistrzostw Polski Zachodniej w karate. 

Witam na początku przedstaw się czytelnikom.

Witam nazywam się Adam.

Opowiedz nam jak rozpoczęła się Twoja przygoda z karate.

Moja przygoda z karate rozpoczęła się w Moryńskim Klubie Karate Kyokushin, gdzie pod skrzydłami Sensei Piotra Kosa stawiałem swoje pierwsze kroki na tatami (mata do ćwiczeń). Wcześniej grałem w szkolnych zespołach w piłkę ręczną, koszykówkę, próbowałem nawet swoich sił w piłce nożnej grając w regionalnej A klasie, jednak to wszystko nie było dla mnie. 

Jak znalazłeś się w Szczecińskim Klubie Sportowy Husaria? W klubie jesteś jeszcze instruktorem, na czym polega twoja praca?

W Szczecińskim Klubie Karate jestem od 2014 roku. Przeprowadziłem się do Szczecina ze względu na studia. Od 2017 roku jestem również instruktorem prowadzę dwie sekcji dzieci oraz trening "Crossfight", który jest połączeniem oryginalnego crossfitu z elementami walki, które są kluczowe w mojej dyscyplinie sportowej.

Kiedy odbyła się twoja pierwsza walka i  jaka kategoria?

Pierwsza walka jaką kiedykolwiek odbyłem na zasadach, oczywiście sportowych były chyba zawody w Szczecinie w 2013 lub 2014 roku, w kategorii do 80kg. Pamiętam, że pierwszą walkę przegrałem po jakiejś minucie i tak skończyły się moje pierwsze zawody. Ponieważ wszystko odbywa się w systemie pucharowym, i kto przegrywa ten odpada.

Największa porażka?

Największa moją porażka było niewystartowanie w Mistrzostwach Europy, w których moja siostra wywalczyła drugie miejsce w swojej kategorii. Włączyła mnie niestety poważna kontuzja przez którą, nie zdążyłem się w pełni przygotować i razem z moim trenerem podjęliśmy decyzję, że nie wystartuje. Oczywiście byłem z siostrą i dzielnie ją wspierałem, dopingując i sekundując jej.

Największy sukces?

Co jest moim największym sukcesem hymm. Chyba nie jest to sukces sportowy, a to że ciągle się rozwijam i trwam w tym co kocham. Nie zrezygnowałem gdy było ciężko nie poddałem się po porażkach, ani kontuzjach tylko ciągle brnę do przodu. Z ważniejszych sukcesów sportowych mam w swoim małym dorobku:

  • 2x Wicemistrzostwo Norwegii
  • 2x trzecie miejsce na Akademickich Mistrzostwach Polski
  • 2x złoto na Mistrzostwach Polski Makroregionu Zachodniego plus raz srebro
  • 4-8 miejsce na Mistrzostwach Polski Wagowych

Na zawodach występujesz z siostrą Ewą. Jest miedzy wami skromna rywalizacja czy raczej każdy patrzy na siebie?

Kiedyś może razem z Ewa toczyliśmy małe rywalizację, jednak teraz bardziej się wspieramy i pomagamy sobie wzajemnie.

 Czy rodzina lub znajomi wspierają cię w tym co robisz?

Rodzina i znajomi oczywiście wspierają mnie i są wyrozumiali w tym co robię. Rodzice bardzo nam pomagają, pytają jak było na treningu zawsze są z nami na zawodach, nie fizycznie bo jednak jest to nie zawsze wykonalne ale dzwonią piszą i są obecni. Najbardziej wyrozumiałą i wspierającą osoba jest dla mnie moja dziewczyna! Nie denerwuje się gdy spędzam 50% albo często nawet ponad połowę czasu na treningach, wspiera mnie w tym co robię i pomaga gdy poobijany po zawodach nie mogę zrobić sobie kolacji .

 Jakie plany na kolejne miesiące?

Kolejne miesiące przed nami są bardzo intensywne. Właśnie niedługo jedziemy na sportowy obóz do Egiptu, połączymy nurkowanie z odpoczynkiem przed zawodami. W tym roku naszym celem są mistrzostwa Europy oraz Mistrzostwa Świata. Więc z dojo (sali treningowej) za często nie wychodzimy.

 Jakie jest twoje największe marzenie?

Moim największym marzeniem jest wybudowanie pięknego domu w którym szczęśliwie będę mieszkał z moją przyszłą żoną Klaudią, dwójka dzieci i pieskiem . A jeżeli chodzi o największe marzenie sportowe, hymn chciałbym kiedyś trzymać w domu półtora metrowy puchar z Mistrzostw Świata .

Bierz udział w zawodach w całej Polsce czy tylko w województwie?

W całej Polsce, a nawet za granicą!

Według ciebie, jakie są plusy a jakie minusy trenowania tego sportu?

Plusy trenowania karate widziane w życiu codziennym to na pewno hart ducha, niezłomność, dyscyplina sama aktywność fizyczna, która przynosić bardzo dużo korzyści. Minusów oczywiście nie ma .

 Na koniec, jak można zachęcić młodego człowieka do karate

Przede wszystkim super atmosferą, treningi karate to nie tylko ćwiczenia kopanie i uderzenie. Na sali treningowej rodzą się prawdziwe przyjaźnie, które zostają na całe życie. No i oczywiście forma treningu, który jest nastawiony na rozwój całego naszego ciała.

Dziękuje za wywiad 

Dziękuję bardzo i do usłyszenia

Poszukujemy sportowych talentów, ludzi z marzeniami i celami? Chętnie z Wami porozmawiamy, zapraszamy do kontaktu na adres: redakcja@chojna24.pl

fot. facebook

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.