Reklama [góra]

/center>

Dni Cedyni 2018 – przeżyjmy to jeszcze raz! [foto] [video]


W miniony weekend odbyły się dni Cedyni 2018. Organizatorzy zapewnili wiele atrakcji, zaś głównymi gwiazdami wieczoru byli artyści z branży muzyki disco polo.

Święto miasta rozpoczęło się już w czwartek 21 czerwca. W najdalej na zachód wysuniętym punkcie geograficznym Polski odbyło się błogosławieństwo wody. Krótką modlitwę odprawił ks. Michał Kostrzewa z Cedyni.

Dni Cedyni 2018

W piątek odbył się m.in. piknik motoparalotniowy, podczas którego wyświetlane były również filmy z w.w. sportem. Jednak to dopiero sobota (23 czerwiec) przyniosła publiczności najwięcej atrakcji. Dzień ten rozpoczął się od polsko-niemieckiej konferencji naukowej „Cedynia w czasie i przestrzeni”. Swoje wykłady wygłosił m.in. prof. dr hab. Janusz Piontek (Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Wydział Biologii, Instytut Antropologii, Zakład Biologii Ewolucyjnej) i prof. dr hab. Marian Rębkowski (Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Uniwersytet Szczeciński). Rozprawiano nad tym, czy Cedynia była siedzibą księcia, ponadto padło również wiele innych pytań na temat jej znaczenia we wczesnym średniowieczu.

Oficjalne otwarcie dni miasta zainicjowali burmistrz Gabriela Kotowicz oraz przewodniczący Rady Miejskiej Krzysztof Nowak. Wieczorem mieszkańcy i goście mogli bawić się przy muzyce. Na scenie zaprezentowali się m.in. Kubas, Michał Gielniak, Endrju, Coolers, B-QLL.

Przemysław Kaweński sprawdził, jakie utwory zostałyby wykonane na scenie przez uczestników wydarzenia, gdyby mieli oni okazję wystąpić na tegorocznej scenie.


Endrju zdradza nam kulisy współpracy z Mariem Bischinem

Jedną z gwiazd wieczoru był Endrju, czyli Andrzej Kozajda. Artysta pochodzi z Gorzowa Wielkopolskiego i na jego konto powoli zapisuję się wspaniałe hity. Jednym z nich jest utwór „Marina”, który wykonał wraz z Mariem Bischinem. Teledysk w serwisie społecznościowym YouTube miał premierę 18 marca ubiegłego roku. Do tej pory uzbierał on prawie 2,5 mln wyświetleń.

 Wyszła taka spontaniczna sytuacja, że Mario zapytał o piosenkę, ja odpowiedziałem, że pomyślimy i tak naprawdę trwało to około roku – mówi artysta w rozmowie z naszym reporterem.


Wiemy, jaki był najdziwniejszy koncert Michała Gielniaka

Niewątpliwie Michał Gielniak to artysta, który łączy pokolenia, a co za tym idzie, na jego koncertach potrafią bawić się wszyscy. Jednak nie każdy chyba wie, że artysta jest nie tylko powiązany z muzyką disco polo. Od czasów szkoły średniej koncertuje również z zespołem rock'n'rollowym „Żuki Rock'n'roll Bands”. Zespół ten w 2007 r. został zaproszony do udziału w dorocznym festiwalu International Beatle Week, który odbywa się w Liverpoolu. Zagrali 9 koncertów, w tym trzykrotnie wystąpili na scenie klubu Cavern – miejsca, gdzie The Beatles zaczynali swoją karierę.

 Pamiętam koncerty z końca lat 90., kiedy jeździłem na ścianę wschodnią i tam były praktycznie takie duże oferty, można to było nazwać jakimiś kurnikami lub olbrzymimi magazynami, gdzie masę ludzi tam wchodziło, po 400, 500, a nawet więcej osób – mówi nam Michał Gielniak. – Pamiętam, że było bardzo chłodno tam, bo to była późna jesień lub wczesna wiosna. Było to niesamowite, bo ci ludzie byli spragnieni tej muzyki, tego wykonawcy... – dodaje.


Wojciech Bógdał: Będę chciał latać do końca życia i jeden dzień dłużej

Dni Cedyni to nie tylko koncerty. Na polanie przy Górze Czcibora znalazła się średniowieczna osada, gdzie można było dowiedzieć się, jak żyli nasi przodkowie, lub zobaczyć, jak i z czego dawniej konstruowano broń. Na terenie przy amfiteatrze powstały ogromne piaskowe rzeźby.

Zorganizowano również Piknik Paralotniowy na Dzikim Zachodzi Polski. Podczas tego punktu można było obejrzeć m.in. wystawę fotograficzną Norberta Pająka pt. „W poszukiwaniu szczęścia” czy też uczestniczyć w pokazach statycznych sprzętu. Jednak główną niespodzianką było przybycie na piknik mistrza świata, mistrza Europy oraz wielokrotnego mistrza Polski w lotach paralotniowych.

 Wiadomo, że dla mamy byłoby lepiej [zostać np. muzykiem] – mówi Przemkowi Wojciech Bógdał. – Jak pierwszy raz poleciałem, to już wiedziałem, że to jest dla mnie miejsce i będę chciał latać do końca życia i jeden dzień dłużej – dodaje.


Zapraszamy również do obejrzenia kilku zdjęć wykonanych przez Cezarego Kujawskiego:























Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.