Reklama [góra]

Jedna osoba poszkodowana w groźnym wypadku niedaleko Chojny [foto]


Jedna osoba została ranna w wypadku do którego doszło w nocy z soboty na niedzielę (z 24 na 25 sierpnia) na drodze krajowej nr 31 pomiędzy Chojną a Lisim Polem. Samochód osobowy z dużą prędkością wypadł z drogi. 


Do zdarzenia doszło chwilę po północy. Pojazd marki Mercedes z nieznanych przyczyn zjechał z drogi, zatrzymał się kilkadziesiąt metrów do jezdni, koziołkował. Siła uderzenia była tak duża, że po drodze wyrwało koło wraz z amortyzatorem. 

Poszkodowany to 23 letni mężczyzna mieszkaniec powiatu gryfińskiego, został przetransportowany do szpitala w Szczecinie. Jego stan lekarze oceniają jako ciężki. 



fot. OSP

12 komentarzy:

  1. Kierowcy nie szanują swojego zdrowia ani życia,to co wyprawiają na drodze aż włos się jeży na głowie.Nie żal mi takich bezmózgowców,śpieszysz się -wyjedz parę minut wcześniej,piłeś nie siadaj za kołkiem-bo, może sam nie zginiesz ale możesz zabić innego nie winnego kierowcę.Dla kierowców nie których nie liczy się żaden znak,żadna podwójna linia,żadne kierunkowskazy aby do przodu,wczoraj omal nie zabił mnie młody człowiek z BMW jak wyprzedzałam TIR-a , a ten na trzeciego,ustąpiłam miejsca samobójcy,który wiózł młoda dziewczynę obok siebie,zacznijcie myśleć panowie że na drodze nie ma żartów,możesz sam zginąć lub zostać kaleką do końca dni a później prosić o zrzutkę na twoją rehabilitację,tacy ludzie to egoiści nie myślą o rodzinach ,którym będzie ciężko po stracie kochanej osoby,tak że z rozsądkiem.Męka mnie jeszcze jedna sprawa ,uważam że ludzie po 75 roku życia powinny przejść testy na orientację,sprawność umysłową.Jazda tych ludzi budzi wątpliwości jako kierowców na drogach.Co drugi kierowca czy to pan czy pani mają telefony w rękach i rozmawiają lub piszą sms-y.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka to marka?

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko to była kwestia czasu... najważniejsze że nikt więcej nie ucierpiał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kierowca niestety zmarł... Wygląd tego co zostało z auta straszne. To tylko 1,5 tony blachy. Obrażenia i to co się dzieje wewnątrz organizmu człowieka jeszcze przy nie zapiętych pasach.. Tego się nie wyklepie. Wystarczy sobie pomyśleć chwile i wziąć odpowiedzialność jakby zabiło się innego człowieka. Zwolnić, mieć sprawne technicznie auto i MYŚLEĆ. Życie to piosenka żeby przewinąć od nowa

      Usuń
    2. Co ty człowieku piszesz ?! KIEROWCA ŻYJE I BEDZIE ŻYĆ !!!

      Usuń
    3. Skąd takie informacje ze kierowca zmarł? Jego stan sie poprawil i organizm powili sie regeneruje!

      Usuń
  4. Mistrza który wpisał nazwisko na SZ proszę o usunięcie linku ze względu na Rodoo i Politykę prywatności w inny przypadku będziesz miał kłopoty na drodze
    prawnej nie rozumiem dla czego Administracja pozwala na używanie nazwiska publicznie nawet w sadach tego nie robią

    OdpowiedzUsuń
  5. Może i szalał ale szkoda jego córki małej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Córki szkoda, ale gdyby Szanowny Tatuś poczuwal się do obowiązku wychowania dziecka to też by było inaczej!

      Usuń
    2. Najważniejsze że nikt inny nic z naprzeciwka nie jechało

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.