Reklama [góra]



Działania epidemiologiczne w regionie. Ile osób jest objętych kwarantanną i hospitalizacją


W kraju zwiększyła się liczba osób zarażonych koronawirusem. Jedna osoba zmarła a tysiące przebywa w kwarantannie. Sprawdziliśmy jak wygląda sytuacja w naszym regionie. 

W Polsce wprowadzono stan zagrożenia epidemicznego. Zamknięte zostały szkoły, przedszkola i uczelnie, odwołano wydarzenia sportowe. Na bieżąco informujemy o tym co dzieje się w powiecie gryfińskim i myśliborskim. Nasi reporterzy sprawdzili jak wygląda sytuacja w regionie, ile osób przebywa w kwarantannie i czy są przypadki zakażenia wirusem. 

Powiat gryfiński

Jedna osoba jest wciąż hospitalizowana, ale wynik wymazu w kierunku kronawirusa był ujemny. Według stanu na 12 marca Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Gryfinie posiadał informacje o jednym nowym pacjencie hospitalizowanym na oddziale zakaźnym. Na terenie powiatu gryfińskiego kwarantanną domową objętych jest łącznie 6 osób.

Powiat myśliborski 

Na terenie tego powiatu według stanu na 12 marca nadzorem epidemiologicznym objętych jest 27 osób. 

- Osoby te prowadzą samoobserwację, a przedstawiciele PPIS w Myśliborzu kontaktują się z nimi codziennie, w razie pojawienia się niepokojących objawów osoby te otrzymują wskazówki jak dalej postępować. Osobom będącym pod nadzorem epidemiologicznym zalecane jest ograniczenie aktywności społecznej - informuje nas Regina Małgorzata Giniewicz z Powiatowej Stacji Sanitarno- Epidemiologicznej w Myśliborzu

Kwarantannie ,poddano 2 osoby oznacza to, że przebywają one w miejscu swojego zamieszkania przez kolejne 14 dni od ostatniego kontaktu z osobą chorą lub po powrocie z obszaru zagrożonego i prowadzą samoobserwację- tj. codzienny pomiar temperatury i świadome zwracanie uwagi na swój stan zdrowia. W razie niepokojących objawów zaleca się natychmiastowy kontakt z PPIS w Myśliborzu 

Jak wygląda kwarantanna? 

Kwarantanna polega na odosobnieniu osoby zdrowej, która była narażona na zakażenie, w celu zapobieżenia szerzeniu się chorób szczególnie niebezpiecznych i wysoce zakaźnych. Przymusowa kwarantanna w związku z koronawirusem nakładana jest przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w drodze decyzji administracyjnej. Nakładana jest na okres 14 dni od dnia styczności z osobami zakażonymi lub podejrzanymi o zakażenie koronawirusem. 

Osoby które skierowano na kwarantannę mają bezwzględny zakaz kontaktu z innymi, absolutnie nie mogą opuszczać miejsca zamieszkania ( wychodzenie z psem , po zakupy itp.). Informacje o osobach poddanych kwarantannie przekazywane są Policji celem prowadzenia monitoringu o przestrzeganiu zasad kwarantanny.

22 komentarze:

  1. Jeśli w Osinowie działania będą wyglądać tak jak do tej pory to przypadków będzie do dużo więcej. To jedna wielka ściema. Jeżdżę tamtędy i żadnej kontroli, nic!
    Po niemieckiej stronie dwóch policjantów zatrzymuje każde auto dzień i noc pytają o stan zdrowia i samopoczucie. W Polsce natomiast grupa umundurowanych pozerów siedzi cały dzień i patrzą jak samochody jeżdżą, w oczekiwaniu na autobus który jedzie tam raz dziennie.
    Panowie idźcie do domów, ja nie czuję się bezpiecznie jak widzę ta waszą pseudkontrole....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O czym ty gadasz ja jezdze codziennie przez osinow do berlina i z powrotem po niemieckiej stronie nieuswiadczylem ani razu policji.przez takich panikarzy i siewcow plotek jest coraz wieksza panika.

      Usuń
    2. Zastanów się co piszesz. A jaki sens ma kontrola wszystkich wjeżdżających do kraju ? To tylko spowoduje kolejki na granicy. I tak nikt nie przyzna się że jest chory. Większość ruchu na tym przejściu to ruch lokalny - Niemcy do sklepów Polacy do pracy. Równie dobrze mozna by bylo taka kontrolę zrobić w centrum chojny. Ważne żeby kontrolowali autobusy jadące z wewnątrz Niemiec i żeby mieć dane osób które nim podróżowały.

      Usuń
    3. W Polsce jest 50 osób a w Niemczech 2000 a ty pytasz jaki jest sens?? Masakra jakaś...

      Usuń
    4. Ten niebieski autobus też nie wjeżdża do centrum Berlina tylko na Marzahn i z powrotem. W środku kierowca i pięcioro pasażerów. Aut osobowych jest kilkaset i wwożą bakterie na rynek, do biedronki i Mc'donalda. Trzeźwy poranek zrobić i sprawdzać wszystkich alkomatem to nie ma problemu, ale sprawdzenie jadoncego termometrem to już problem. Śmiech na sali, jak tam ktoś napisał!!

      Usuń
    5. Dane podróżujących może zebrać kasjerka sprzedająca bilety i nie trzeba do tego dziesięciu policjantów.

      Usuń
  2. Popieram powyższy wpis w całej rozciągłości. Co racja po niemieckiej stronę jeszcze mnie nienkontrolowano ale patrole rzeczywiście widać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba dzisiaj nie jechałeś...

    OdpowiedzUsuń
  4. Wjeżdżający do Polski ma prawo wwieźć coronavirusa, dżumę,cholerę i inne choroby zakazne. Nie zostanie wykryty pod warunkiem że nie podróżuje busem lub autobusem. Tak wygląda zabezpieczenie granicy w Osinowie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Strzelać na granicy do brudasów i flejtuchów nie wpuszczać nikogo tylko taka metoda zadziała skutecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W łeb sobie strzel Ty pustaku . Co za inteligentna odpowiedź w Twoim wykonaniu

      Usuń
    2. Zacznij od siebie i swojej rodziny.

      Usuń
  6. Tragedia. Jednych kontrolują drugich nie. Szkoda ze osobowe samochody na pewno nie wjeżdżają w głąb Berlina bo ludzie to na pewno pracują na obrzeżach nie w skupiskach koronawirus. Ludzie puknij cie się bo te kontrolę to dobry pić na wodę. Kontrola obejmuje każdego kto wjeżdża czy wyjeżdża. A nie losowo busy, autobusy śmiech na sali.

    OdpowiedzUsuń
  7. Teraz o okresie największego zagrożenia rynki przygraniczne powinny być pozamykane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzeba zamykac targowisk tylko skutecznie weryfikować zarażonych. A nie jak do tej pory stać i się patrzeć.

      Usuń
    2. Weryfikować???? Zarażony może nie mieć objawów a już zaraża!!!! -i jak go rozpoznasz?

      Usuń
    3. Owszem są też tacy ale to na szczęście w małym procencie. Większość zainfekowanych przejawia oznaki infekcji chociażby podwyższona temperatura ciała.

      Usuń
  8. Tragedia moim zdaniem powinni zamknąć rynek i tyle. Tam to dopiero ludzie sa narażeni! Poprzez styczność z człowiekiem dotyk banknotów a oczywiście środki czystości we własnym zakresie od tego sa pracodawcy aby im to zapewnić po prostu śmiech na sali! A jeżeli mowie juz o higienie to nie wspomne ze w łazience nie ma nawet cieplej wody a co dopiero środków do dezynfekcji! Zenada!

    OdpowiedzUsuń
  9. jezdze codziennie do pracy i niemiecka policjia ani razu mnie nie sprawdzila pod katem koronawirusa a ci co pisza glupoty niech sie nie wypowiadaja na ten temat

    OdpowiedzUsuń
  10. Ludzie nie rubcie paniki i się nie nakrecajcie gdzie macie rozum że asz półki są puste tylko byście panikowali i nic więcej

    OdpowiedzUsuń
  11. do \\\rzeczy czy pracownicy transgraniczni będą mogi normalnie przekraczać granicę ....np z zaświadczeniem od pracodawcy,,,

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.