Uwięziona karetka i walka z czasem. Dramatyczna akcja ratunkowa w Gądnie

 

W gminie Moryń doszło do dramatycznej sytuacji, gdy zespół ratownictwa medycznego został wezwany do dziecka z silnymi dusznościami. Ambulans nie był jednak w stanie dotrzeć na miejsce zdarzenia — oblodzona nawierzchnia w rejonie Bielina uniemożliwiła dalszą jazdę.

Jak informuje Moryń 24: Do akcji skierowano strażaków z Ochotniczej Straży Pożarnej w Moryniu, którzy przy użyciu pojazdu terenowego rozpoczęli torowanie drogi. W obliczu zagrożenia i braku możliwości szybkiego dojazdu, jeden z ratowników medycznych zdecydował się kontynuować drogę pieszo, mimo bardzo trudnych warunków.

W trakcie marszu ratownikowi pomógł pracownik Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Moryniu, który zabrał go samochodem, umożliwiając szybsze dotarcie do pacjenta. Dzięki wspólnym działaniom ratowników, strażaków oraz pracownika ZGKiM, dziecko otrzymało niezbędną pomoc na czas.

Służby apelują do mieszkańców o zachowanie szczególnej ostrożności. Warunki drogowe wciąż są bardzo trudne, a każda niekonieczna podróż może stanowić zagrożenie. W miarę możliwości zaleca się pozostanie w domach oraz dostosowanie się do komunikatów służb.'

Źródło: Moryń24.pl 


Prześlij komentarz

Nowsza Starsza