Mija 16 lat od tragicznego wybuchu w Elektrowni Dolna Odra. Przypominamy przekazy medialne i zdjęcia z tamtego zdarzenia.
Do tragicznego wybuchu pyłu węglowego w Elektrowni Dolna Odra niedaleko Gryfina doszło 24 stycznia 2010 r. około godz. 10:40 w budynku przesypowym, co spowodowało zawalenie się części obiektu i śmierć jednej osoby.
Prokuratura prowadziła śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków związanych z bezpieczeństwem pracy, jednak ostatecznie w 2012 roku postępowanie zostało umorzone, bez przedstawienia komukolwiek zarzutów. Śledczy uznali, że nie ma znamion czynu zabronionego, mimo stwierdzonych uchybień wskazanych przez ekspertów i inspekcje.
Eksperci zajmujący się przemysłem energetycznym wskazywali po katastrofie, że eksplozje pyłu węglowego są jednym z najpoważniejszych zagrożeń w elektrowniach opalanych paliwami stałymi, szczególnie gdy węgiel jest mieszany z biomasą — materiałem łatwopalnym o niższej energii zapłonu.
Trzy inne osoby zostały ranne, a PGE w oficjalnym komunikacie informowało wówczas, że główne urządzenia wytwórcze nie uległy zniszczeniu.
Eksperci zajmujący się przemysłem energetycznym wskazywali po katastrofie, że eksplozje pyłu węglowego są jednym z najpoważniejszych zagrożeń w elektrowniach opalanych paliwami stałymi, szczególnie gdy węgiel jest mieszany z biomasą — materiałem łatwopalnym o niższej energii zapłonu.

