Reklama [góra]

Tłumy na spotkaniu z Andrzejem Krywalewiczem [foto]


Miejska Biblioteka Publiczna w Moryniu gościła Andrzeja Krywalewicza - autora publikacji pt. „Tam, gdzie zatrzymał się pociąg”. 

Wydarzenie miało miejsce w czwartek 31 stycznia .Pisarz w sposób dynamiczny i bardzo emocjonalny opowiedział o kulisach powstania książki, o spotkaniach, które za każdym razem wzbudzały w autorze ogromną ciekawość i fascynację poznawanymi faktami.

Świadomość ogromnego doświadczenia życiowego relacjonujących oraz osobisty rozwój, jakiego doznał dzięki tym spotkaniom, zachęciły go do zebrania wszystkich wywiadów w formie książki, adresowanej do tych, którzy chcą poznać historię pierwszych osadników powiatu gryfińskiego, powojennego okresu.

Wybrany fragment książki:

„Na teren obozu przywożono regularnie więźniów, których miejscowi zwali „okopnikami”. Mieszkańcy wioski otrzymali polecenie, by przyjąć ich do domu pierwszego dnia ich pobytu. Mówiono, że są to zatrzymani z różnych powodów Warszawiacy. Do mojego domu trafiło czterech takich „okopników”. Byli głodni, przemęczeni, brudni i zawszeni. Przez dzień ich bytności u nas byli pilnie strzeżeni przez żandarmów. „Okopnicy” wykonywali ciężką pracę przy karczowaniu lasu.

W pobliżu torów stworzono tartak. Deski miały prawdopodobnie trafić na front. Na terenie obozu zawsze czuwał strażnik. Pomimo jego obecności, udawało mi się wchodziłam do środka, gdzie otrzymywałam obierki od ziemniaków dla krów. Więźniarki, które były zatrudnione w kuchni poprosiły mnie raz, żebym przyniosła im patelnię i metalową tarkę. Gdy udało mi się je przemycić, usmażyły placki ziemniaczane. Nie zapomnę wdzięczności w ich oczach za mój wysiłek i pomoc.”


Po spotkaniu czytelnicy mogli nabyć książkę wraz z dedykacją i autografem autora.Andrzej jest autorem również tekstów na łamach naszego portalu zapraszamy do lektury  W Czernielowie Mazowieckim generała Żukowa widziałam na własne oczy










fot. dost. 

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.