Kotula: dla ofiary molestowania najtrudniejsze jest poczucie wstydu i obwinianie siebie [video]

- Miałam takie wrażenie, że opowiedzenie tej historii mamie będzie kolejnym problemem do rozwiązania. To były lata 90. i nie było świadomości, czym jest "zły dotyk". Czułam podskórnie, że dzieje się coś złego, więc wypracowałam sobie mechanizm unikania tego człowieka i uciekania od niego - mówi w podcaście "Wybory kobiet" w TVN24 GO Katarzyna Kotula. 

Posłanka Lewicy w 2022 roku ujawniła, że jako nastolatka była napastowana seksualnie przez byłego szef Polskiego Związku Tenisowego Mirosława Skrzypczyńskiego. - Nadal nie jest dla mnie łatwe, żeby o tej sprawie mówić. To było najtrudniejsze doświadczenie mojego życia - przyznaje w rozmowie z Arletą Zalewską i Aleksandrą Pawlicką. 

Wspomina, że pojawiły się u niej wątpliwości, czy opowiedzieć o tych wydarzeniach. - Znajdują się osoby, które nie wierzą w tę historię, które pytają, dlaczego po tylu latach, które podważają prawdomówność – tłumaczy Kotula. I dodaje, że oskarżenie jej oprawcy nie było łatwe, bo Mirosław Skrzypczyński miał wówczas opinię "idealnego trenera". - Roztaczał wizję autorytetu i nie mieliśmy odwagi, żeby ten autorytet zaatakować, bo w naszej ocenie, to byłby atak na osobę, która wiele obiecywała w tym małym miasteczku. 

- Mieliśmy wrażenie, że to być może my robimy źle i to jest kara, która spotyka nas za nasze niedociągnięcia. Nie potrafiliśmy tego nazwać i ja, będąc 13-latką, nigdy nie powiedziałabym, że to jest molestowanie - mówiła Kotula.

Redakcja

Prześlij komentarz

Nowsza Starsza