Reklama [góra]


Aksamitny festiwal w Mirowie [foto]


Tego się nikt nie spodziewał. Takie emocje w Mirowie na Aksamitnym Festiwalu, który po rocznej przerwie odbył się w sobotę 25 września. Oczywiście ponad wszystko najważniejszy był konkurs dla mieszkańców Mirowa na Aksamitną Zagrodę. Aby jednak urozmaicić i zmotywować Mirowian do upiększania swojego otoczenia, wprowadzono do konkursu nowe kategorie, takie jak: Aksamitna Rabatka i Aksamitna Kompozycja. 

W tych trzech kategoriach zostały wręczone nagrody główne w postaci rzeźbionych, pamiątkowych desek. Deski wykonał tradycyjne Mirowski rzeźbiarz Jan Andrzejczak. Uczestników konkursu w trzech kategoriach było 16: Renata Cysewska, Grzegorz Podoba, Dorota Pohorecka, Irena Witkiewicz, Marek Paczkowski, (Natalia Depta, Małgorzata Musiał, Marzena Jaworska) jako jedna drużyna, Ernest Rąpała, Marzenna Witkiewicz, Czesława Matoszko, Wanda Krygiel, Emilia Andrzejczak, Aneta Korman- Matoszko, Iwona Hirt, Natalia Cieślak, Mirosława Korman, Iwona Radymniak.

Zwycięzcami zostali: w kategorii Aksamitna Zagroda Grzegorz Podoba, w kategorii Aksamitna Rabatka Czesława Matoszko, w kategorii Aksamitna Kompozycja Iwona Hirt. Była jeszcze specjalna nagroda dla jednego uczestnika ze wszystkich kategorii, którą przyznała publiczność , a otrzymała ją Irena Witkiewicz, fundatorem tej nagrody było Ogrodnictwo Moni Gaj z Chojny. Pozostałe nagrody zakupione zostały z Funduszu Sołeckiego.

Jednak niezwykłe emocje na równi z konkursem kwiatowym wywołał mały turniej wbijania gwoździ . Konkurs nie maił ograniczeń wiekowych i równie emocjonujący był dla mężczyzn jak i dla kobiet. Tradycyjnie dzieci z pasją tworzyły duże i małe bańki mydlane, malowały twarze i drogę przebiegającą przez Mirowo. Jak Aksamitny festiwal to oczywiście pyszne jedzenie, Panie przygotowały wspaniałą grochówkę, bigos, obłędne ciasta. Była kiełbaska i karkówka z grilla, nieliczni szczęściarze mogli skosztować swojskiego chleba ze smalcem.

Organizatorzy przygotowali niezwykłą niespodziankę. W ramach współpracy między stowarzyszeniami z terenu gminy Moryń. Na sobotnim święcie zaprezentowała się grupa woltyżerska ze Stowarzyszenia Podkowa w Moryniu.

Goście odwiedzili nas licznie i rozmowy trwały prawie do zmroku.








Specjalnie chcielibyśmy pozdrowić osobę z okolic Cedyni , która zaopiekowała się bardzo ładnymi , pomarańczowymi, specjalnie na tę okazję kupionymi paletkami, do badmintona (wersja z bardzo dużymi lotkami). Mam nadzieję, że dzieci są zadowolone. Jednak gdyby się już znudziły, to nasze dzieci też chętnie z nich znowu skorzystają.

Wszystkim, którzy zaangażowali się w Festiwal i jego przygotowanie należą się ogromne brawa. I liczymy, że rok następny również będzie tak efektowny. Zapraszamy do Mirowa

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.